Menu

Galeria

Galeria Galeria Galeria

Kalendarz parafialny

Dni powszednie
8:00 (w Adwencie: pon-pt o 6:45,
sob o 8:00), 18:00
Niedziele i święta
8:00, 9:30,
11:00 (z udziałem dzieci), 12:30, 18:00


Sakrament pokuty:
  • w niedziele i święta - podczas Mszy Świętej
  • w dni powszednie - 15 min przed Mszą Świętą
Licznik odwiedzin: 1299778

Informacje

25. NIEDZIELA ZWYKŁA --- PRZYPOWIEŚĆ O ROBOTNIKACH W WINNICY


Ewangelia (Mt 20, 1-16a)

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».




SŁOWO NA NIEDZIELĘ

(IZ 55,6-9; FLP 1,20C-24.27A; MT 20,1-16A)

Dzisiejsza liturgia Słowa uczy nasz szukania. Wielu rzeczy potrafimy szukać w swoim życiu: od grzybów, przez ulubione znaczki, aż po właściwych ludzi, sens życia i Boga... W tekstach biblijnych dzisiejszej niedzieli widzimy człowieka poszukującego Boga, ale również – co wydaje się bardziej znaczące – Boga poszukującego człowieka.

Dostrzegalne jest pewne przejście z mentalności Starego Testamentu do Nowego. U Proroka Izajasza czytamy: SZUKAJCIE Pana, gdy pozwala się znaleźć... Niech człowiek SIĘ nawróci do Pana... Akcent jest położony na aktywności człowieka. Inaczej natomiast temat poszukiwania ukazuje przypowieść ewangeliczna.

Oto właściciel winnicy sam wychodzi, aby szukać robotników. Opisani w przypowieści robotnicy bez zajęcia już nawet nie czynią wysiłków poszukiwania pracy. Są ludźmi bez sensu życia. Robotnikiem bowiem nazywa się kogoś kto pracuje, gdyż jego cechą jest wykonywanie pracy. Robotnik nieaktywny nie jest sobą. Oto właściciel winnicy idzie nadać sens życiu robotników. Nie mają być „z nazwy”, ale mają wypełniać drogą swojego powołania.

Ważne jest jednak, że to właściciel sam wychodzi, że to on tak naprawdę szuka. To obraz Boga idącego do bezsilnego człowieka. Przynosi mu poczucie sensu, przydatności, własnej wartości; daje możliwość wypełniania swojego powołania i dążenia drogą szczęścia wiecznego.

Droga szczęścia zaczyna się już na ziemi. Nie zaspokoimy jednak tego podstawowego pragnienia tu, w doczesności. Pisze o tym św. Paweł: zostać na ziemi musi ze względu na szczęście swoich dzieci w wierze, ale sam rwie się do szczęścia wiecznego. Ostatecznie zostawia wybór i działanie Bogu.

Pozwólmy znaleźć się Bogu i dajmy Mu pokierować nami do pracy w Jego winnicy – tam gdzie zechce, tam gdzie nas pośle.

ks. Krystian Wilczyński

Źródło

24. NIEDZIELA ZWYKŁA --- PRZEBACZENIE BOGA UWARUNKOWANE PRZEBACZENIEM DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI

Ewangelia (Mt 18, 21-35)

Przebaczenie Boga uwarunkowane przebaczeniem drugiemu człowiekowi

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».




Medytacja nad Słowem

Według tradycyjnego nauczania żydowskiego, drugiej osobie można było przebaczyć do trzech razy. Tylko Bóg mógł przebaczyć cztery razy.

Pytanie Piotra jest więc symboliczne: „siódemka” oznacza bowiem „zawsze, stale”. Piotr zapewne sądził, że tym pytaniem okaże się bardzo postępowy teologicznie (wręcz: „nowinkarski”). Jezus jednak odpowiedział mu: nie „siedem razy”, lecz „siedemdziesiąt siedem razy”, co oznacza: absolutnie zawsze – nie może być w twoim życiu takiej sytuacji, w której miałbyś nie przebaczyć swemu bratu.

Inaczej mówiąc, rozliczenie z doznanych krzywd trzeba zawsze zostawić Bogu, a Jego decyzja z pewnością będzie nas satysfakcjonować. Każde ludzkie rozliczenie przybierze (często) formę zemsty lub odwetu.

Na poparcie swych słów Jezus przytacza przypowieść o dwu sługach, którzy byli winni swemu panu pieniądze: jeden 10 tys. talentów, drugi – 100 denarów.

100 denarów oznacza zapłatę za 100 dni pracy robotnika niewykwalifikowanego, czyli jest to dług ok. 3 miesięcy pracy.

10 tys. talentów to 60 mln. denarów, czyli dług, który trzeba by było zwrócić pracując „w piątek i świątek” przez ponad 163 383 lata.

Jest to, oczywiście, dług niemożliwy zarówno do zwrócenia, jak i do zaciągnięcia. Jezus używa tu przesady (tzw. hiperboli), żeby pokazać, jak wielka jest różnica między tym, co Bóg nam darowuje i puszcza w niepamięć, a tym, czego my nie chcemy przebaczyć naszym braciom.

Ale też i jasno ostrzega: dla tych, którzy mimo wszystko nie będą chcieli wybaczyć, miejscem przeznaczenia wiecznego stanie się miejsce wiecznego nieprzebaczenia…

ks. Wojciech Michniewicz

Blog autora: anaideia2.blogspot.com




Zamyślenia

"Nie mówię ci, że siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem razy".

Liczby w Biblii często mają znaczenie symboliczne. Siedem oznacza pełnię. Zamkniętą, harmonijną całość. Siedem w naszym rozumieniu oznacza pewien ideał. Jeśli coś ma być czynione siedem razy, to znaczy, że zawsze.

Dzisiejsza Ewangelia wzywa do przebaczenia, nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy. Co to oznacza? To taka swoista kumulacja. Jezus bardzo radykalnie podchodzi do tematu przebaczenia. Mówi: Absolutnie zawsze masz być gotowy do przebaczenia i przebaczyć nawet największemu wrogowi.

Przebaczenie to decyzja woli. To również akt wiary. Przebaczyć to przestać patrzeć na krzywdziciela złym okiem. Przebaczyć to włożyć Boże okulary. Szkłami w tych binoklach jest miłosierdzie. Skoro Bóg poprzez kapłana przebacza nam w sakramencie pokuty i pojednania, to my – jako Jego dzieci – również powinniśmy czynić tak względem innych.

W modlitwie Ojcze nasz mówisz: Przebacz nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Prosisz o przebaczenie Boga, bo sam jesteś przebaczający swoim winowajcom. Zastanów się, czy oby na pewno rozumiesz te słowa? Przebacz nam nasze winy, jako i JA przebaczam swojemu winowajcy.

Ofiarować Komunię św. za człowieka, który cię skrzywdził jest realizacją dzisiejszej Ewangelii. To postawa, do której tak często wzywa papież Franciszek. To Ewangelia bez komentarza. Podejmiesz wyzwanie?

ks. Kamil Dąbrowski


Źródło

23. NIEDZIELA ZWYKŁA --- BRATERSKIE UPOMNIENIE

Ewangelia (Mt 18, 15-20)

Braterskie upomnienie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».




Słowo na niedzielę

XXIII Niedziela Zwykła, 6 września 2020


Komentarz do pierwszego czytania

Okres niewoli babilońskiej jest czasem, w którym Bóg działa poprzez proroków. Dzisiaj w pierwszym czytaniu słyszymy upominający głos proroka Ezechiela, który zmagał się z niewiarą swoich rodaków w moc Boga Izraela. Prorok został wezwany, aby głosić słowo Boże wszystkim.

W dzisiejszych czasach mamy wielu proroków: takich, którzy sami siebie predestynowali do tej roli i takich, których Bóg ze swej woli stawia pośród nas. Jakich proroków chcemy dziś słuchać? Tych, którzy wykorzystują obawę, lęk a często i niewiedzę człowieka? Wtedy tak łatwo zasiać w ludzkim sercu zwątpienie i utwierdzić go w przekonaniu, że Bóg już nie może mu pomóc. Czy tych, którzy z nadzieją i ufnością powierzają Bogu trudną rzeczywistość, w której przyszło nam żyć? Tych, których życie oparte jest na Bogu i Jego słowie.

Takim głosem proroka są dziś słowa papieża Franciszka, który zwraca nam uwagę na istotne elementy naszego współistnienia. Mówi do nas katolików, mówi do chrześcijan, mówi do ludzi niewierzących. Czasem jego głos jest krytykowany i poddawane w wątpliwość jest jego nauczanie dotyczące przykazań Bożych, uczynków miłosierdzia, czy życia słowem Bożym na co dzień. Może i nam się to zdarza, gdy samych siebie uważamy za wyrocznię.


Komentarz do psalmu

Doświadczenia proroka Jeremiasza są bliskie wielu ludziom. W relacji do BoAutor psalmu wzywa nas, abyśmy z wiarą i ufnością odpowiadali na głos Pana. Przywołuje dramatyczną sytuację, gdy Izraelici rozbili obóz w Refidim i wystawiali Boga na próbę, domagając się wody (Wj 17, 1-7). Mimo iż byli otaczani opieką każdego dnia, to jednak zwątpili i wszczynali kłótnie z Mojżeszem. Massa i Meriba stało się symbolem zatwardziałego serca człowieka. Każdy z nas może mieć chwile zwątpienia, ale ważne, aby nawet w tak trudnym momencie oddawać wszystko Bogu i czekać na Jego działanie. Może być też tak, że będziemy do Boga kierować pretensje o to, że się nami nie interesuje, nie dostrzegając tego, co do tej pory dla nas uczynił.

Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.


Komentarz do drugiego czytania

Ten krótki fragment z Listu do Rzymian wskazuje, jaką postawą powinien kierować się chrześcijanin. Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. A nam tak trudno wybierać miłość. Codzienność pokazuje, jak bardzo jesteśmy od niej daleko, jak postępujemy dokładnie wbrew niej. Potrafimy pięknie mówić o miłości, przywoływać cytaty na jej temat, ale słabi jesteśmy, jeżeli chodzi o jej praktykowanie. Miłość braterska wymaga pokory, spojrzenia ponad słabościami innych. Wtedy łatwiej jest ją okazywać. Gdy koncentrujemy się jedynie na cudzych brakach, nie dostrzegając dobra, wtedy trudno nam wyjść z postawą miłości do ludzi i ją dawać.

Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.


Komentarz do Ewangelii

Upominanie, o którym mówi Jezus, dotyczy sytuacji, w której zagrożone jest zbawienie człowieka, gdy poprzez nałogi lub łamanie Bożych przykazań zatraca się i oddala od Boga. To miłość każe z cierpliwością patrzeć na drugą osobę. Tego uczy nas Jezus, kiedy rozmawia z Samarytanką przy studni czy z kobietą, którą chciano ukamienować. Czy potrafimy upominać innych z miłością i wyrozumiałością? Czy oddzielamy grzech od osoby? Fragment ten kończy się zapewnieniem Jezusa o swojej obecności pośród nas. Jezus podkreśla tu rolę wspólnoty, która razem trwa na modlitwie. Doceńmy ten dar, jakim jest wspólnota, w której doświadczamy obecności Boga. Wspólnota, w której również my sami możemy usłyszeć upomnienie, które będzie nas dotyczyło. Przyjmijmy to jednak jako troskę o nasze zbawienie, a nie krytykę.

Źródło

ZEBRANIE KATECHETYCZNE DLA KATECHETÓW

Zebranie katechetyczne dla katechetów, uczących religii w szkołach znajdujących się na terenie naszej Parafii w poniedziałek 31 sierpnia 2020 r. o godz. 16.00 w salach katechetycznych (wejście od strony kancelarii).

22. NIEDZIELA ZWYKŁA --- JEŚLI KTOŚ CHCE PÓJŚĆ ZA MNĄ, NIECH SIĘ ZAPRZE SAMEGO SIEBIE

Ewangelia (Mt 16, 21-27)

Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».




Medytacja nad Słowem

Po dzień dzisiejszy prawda o Mesjaszu cierpiącym i umierającym jest nie do zaakceptowania przez stronę żydowską, choć szereg tekstów Starego Testamentu to zapowiada. Uczniom Jezusa też trudno było zaakceptować taką wizję mesjasza, jaką Jezus przed nimi roztoczył: nie przyjmowali konieczności Jego cierpienia i śmierci, nie rozumieli, co to znaczy, że ma z martwych powstać.

Podobnie i w naszym życiu kierowanym wiarą potrzeba może nie tyle wiedzy teologicznej, co raczej postawy dziecka, które ufa, że jego tata wie, co robi.

Sformułowanie: „zaprzeć się samego siebie” oznacza: nie szukać własnej wygody i korzyści.

Z kolei „brać swój krzyż” to inaczej: codziennie podejmować wymogi i trudy chrześcijańskiego życia i w ten sposób kroczyć za Jezusem.

Bo kto chce zachować swoje życie wyłącznie w wymiarze doczesnym, ziemskim, ten straci życie wieczne z Bogiem, a kto – patrząc po ludzku – będzie tracił swoje życie doczesne, swoje zdrowie, czas, pieniądze, dla dobra innych ludzi, dla dobra rodziny, ze względu na Chrystusa, żyjąc wymogami chrześcijańskiego życia – ten zachowa swe życie w wieczności.

Może więc warto którego dnia usiąść spokojnie i przeliczyć bilans swoich strat i zysków?


ks. Wojciech Michniewicz

Blog autora: anaideia2.blogspot.com




Zamyślenia

"Zejdź mi z oczu szatanie"…

Święty Piotr to człowiek bardzo podobny do każdego z nas. Przed chwilą otrzymał wielki komplement od Jezusa. Mesjasz nadał mu wielkie przywileje. A po chwili, ten sam Piotr wygaduje wielką głupotę. Neguje drogę, którą chce kroczyć Jezus. Piotr rzekomo wie lepiej. Wyprzedza swojego Mistrza i chce Go prowadzić. To trochę tak, jakby ślepy opowiadał głuchemu o kolorach.

Zobacz, że każdy z nas ma podobnie. Wiele razy słyszymy słowa Jezusa, które nas przerastają. Wydają się niemożliwe do zrealizowania. Nieraz w głębi duszy myślimy: Życie Ewangelią w XXI wieku jest niemożliwe. Ta nauka, choć piękna, już straciła swoją aktualność. Wówczas zachowujemy się jak duchowi hakerzy. Chcemy do Słowa Bożego wgrać jakieś udogodnienia. Owszem, Ewangelia w wersji light jest atrakcyjniejsza, ale… Taka modyfikacja sprawia, że to już nie jest Dobra Nowina przekazana przez Boga. To staje się naszą – ludzką – nowiną. Wówczas zajmujemy miejsce Boga i piszemy swoją autorską wersję wydarzeń.

Słowo Boga jest żywe i skuteczne. Pod jednym warunkiem, że człowiek przylgnie do Niego tak jak opiłki żelaza do magnesu. Wiara to ufne przylgnięcie do Boga, który się objawia. Jeśli chcesz iść za Jezusem, to pamiętaj, że czasami będą na tej drodze momenty, które będą cię przerastać. Co wtedy zrobić? Prosić o pokorę i chować się za Jezusem. Jak nie umiesz tańczyć, to znajdź kogoś, kto umie i niech on prowadzi. Jezus, nawet w największych dramatach życia, potrafi pięknie tańczyć. Zaufaj, podaj Mu dłoń i niech On prowadzi… Na pewno się nie zawiedziesz!


ks. Kamil Dąbrowski


Źródło

RELACJA Z JUBILEUSZOWEGO KONCERTU - URODZENI DO WOLNOŚCI

RELACJA Z JUBILEUSZOWEGO KONCERTU
"URODZENI DO WOLNOŚCI"

Dnia 16 sierpnia z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej 1920 r. oraz setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II w Parafii św. Brata Alberta w Warszawie odbył się Jubileuszowy Koncert „Urodzeni do wolności”. Organizatorem koncertu była Fundacja Kresy Historii, natomiast współpartnerami była Parafia św. Brata Alberta i Narodowe Centrum Kultury.

Głównym przesłaniem koncertu było pogłębienie świadomości oraz poszerzenie wiedzy na temat wydarzeń związanych z Bitwą Warszawską zwaną „Cudem nad Wisłą” oraz zapoznanie się z nauką św. Jana Pawła II na temat odpowiedzialnej wolności w życiu jednostki i narodu.


Wśród wielu wykonawców wystąpili znani polscy artyści jak: Stanisław Soyka, Halina Łabonarska, Dariusz Kowalski oraz jeden z laureatów tegorocznego Festiwalu Piosenki w Opolu – Kamil Czeszel. Artyści wykonywali znane utwory nawiązujące swoim przesłaniem do historycznych wydarzeń z 1920 roku. Śpiewane były pieśni związane z Polskimi Legionami, utwory, których teksty były oparte na literaturze znanych poetów oraz cytowane wiersze i wypowiedzi Ojca Świętego na temat Ojczyzny, odpowiedzialności i dobrze pojmowanej wolności. Artystom towarzyszył zespół muzyczny pod kierunkiem Andrzeja Perkmana.

Koncert spotkał się z owacyjnym przyjęciem przez odbiorców zgromadzonych w świątyni. Recenzje koncertu z telewizji były również bardzo pozytywne.

Powyższe wydarzenie nie tylko zrealizowało główny cel jakim było uczczenie setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej, ale także przyczyniło się do poszerzenia wiedzy zarówno słuchających, jak i odbiorców telewizyjnych o tamtym czasie oraz pogłębiło świadomość u odbiorców, zarówno literatury, jak i poezji związanej z historycznymi wydarzeniami.